Jak przygotować samochód do przeglądu technicznego, żeby zdać za pierwszym razem

Mechanik sprawdza tylne koło samochodu przy klientce.

Na przeglądzie technicznym rzadko oblewają te auta, których byś się spodziewał. Codzienny samochód, który odpala za pierwszym razem i jedzie prosto, i tak może wrócić z usterką – przez hamulec słabiej działający z jednej strony albo żarówkę, której nigdy nie zauważyłeś. Wiedza o tym, jak przygotować samochód do przeglądu technicznego, sprowadza się głównie do wychwycenia tych niepozornych usterek, zanim zrobi to diagnosta, i naprawienia tych tanich we własnym zakresie. Ta lista kontrolna przed przeglądem pokazuje, co jest sprawdzane, w kolejności, w której najbardziej się to opłaca, oraz jeden błąd popełniany na ostatnią chwilę, przez który oblewają całkowicie sprawne auta. W Polsce to badanie techniczne wykonywane na stacji kontroli pojazdów, potocznie nazywane przeglądem; w innych krajach nazywa się inaczej (MOT w Wielkiej Brytanii, TÜV w Niemczech), ale sprawdzane punkty są w większości takie same.

Szybki przegląd przed wyjazdem na stację

Masz mało czasu?

Zacznij od tego:

  • Przy włączonym silniku obejdź auto i sprawdź wszystkie światła: mijania i drogowe, kierunkowskazy, światła stopu oraz oświetlenie tablicy rejestracyjnej.

  • Sprawdź bieżnik opon (minimum 1,6 mm) i ustaw ciśnienie zgodnie z wartościami na naklejce przy słupku drzwi.

  • Uzupełnij płyn do spryskiwaczy i upewnij się, że pióra wycieraczek nie zostawiają smug.

  • Zajrzyj pod auto, czy nie ma świeżych plam z oleju lub płynu chłodniczego.

  • W dniach przed przeglądem nie kasuj żadnej kontrolki ani nie odłączaj akumulatora – dlaczego, wyjaśniam niżej.

Dlaczego auto, które jeździ bez zarzutu, może nie przejść przeglądu

Badanie techniczne mierzy rzeczy, których nie poczujesz zza kierownicy. Rolki hamowni odczytują każde koło osobno, więc słabsze działanie jednej strony wychodzi na jaw, nawet gdy hamowanie wydaje się normalne. Z luzami w zawieszeniu, ustawieniem świateł i emisją spalin jest tak samo: drobne, narastające i niewidoczne, dopóki urządzenie nie wyrazi ich w liczbach. Właśnie o to chodzi w przygotowaniu samochodu do przeglądu technicznego. Chcesz wyłapać mierzalne usterki wcześnie, póki jest jeszcze czas, żeby się nimi zająć. Daj sobie tydzień, a nie jeden poranek, żeby w razie potrzeby zdążyć zamówić część.

Najpierw usuń najczęstsze przyczyny oblania: światła i opony

Większość aut oblewa przez drobne usterki, które da się tanio usunąć. Światła i opony są na szczycie każdej listy punktów sprawdzanych na przeglądzie, a jedno i drugie ogarniesz w jedno popołudnie.

Zacznij od świateł. Przy włączonym silniku sprawdź światła mijania i drogowe, oba kierunkowskazy, światła stopu, światło cofania, przeciwmgłowe oraz oświetlenie tablicy rejestracyjnej. Jedna przepalona żarówka to już usterka, i to najczęstsza z możliwych. Jeśli reflektor był wymieniany albo auto miało naprawę z przodu, zleć dodatkowo sprawdzenie ustawienia świateł: zbyt wysoko ustawiony snop oślepia nadjeżdżających i skutkuje usterką podczas kontroli ustawienia.

Teraz opony. Minimalna dozwolona głębokość bieżnika w UE to 1,6 mm, choć przyczepność spada wyraźnie wcześniej – dlatego wielu producentów opon zaleca wymianę już przy około 3 mm. Sprawdź bieżnik w kilku miejscach na obwodzie każdej opony i zwróć uwagę na pęknięcia, wybrzuszenia lub uszkodzenia boku. Każde z nich może samo w sobie oznaczać oblanie przeglądu. Ustaw ciśnienie w oponach zgodnie z wartościami na ramie drzwi lub na klapce wlewu paliwa. Nierównomiernego zużycia nie ignoruj, tylko potraktuj poważnie: starcie tylko przy jednej krawędzi zwykle wskazuje na geometrię lub zmęczone zawieszenie, a jedno i drugie jest droższe w naprawie. Jeśli zmieniasz opony sezonowo, nasz poradnik o jeżdżeniu na oponach zimowych latem tłumaczy, co to robi z pozostałym bieżnikiem.

Droższe punkty: hamulce, zawieszenie i wycieki

To usterki, przy których warto skorzystać z fachowego sprawdzenia, bo trudniej ocenić je na wyczucie, a późna naprawa wychodzi drożej.

Hamulce to klasyczny przykład. Grubość klocków i tarcz ma znaczenie, ale usterką, która zaskakuje najwięcej osób, jest nierównomierne działanie hamulców: jedno koło hamuje mocniej niż drugie na tej samej osi, zwykle z powodu zapieczonego zacisku, a nie zużytych klocków. Na hamowni to widać, choć podczas hamowania auto zatrzymuje się pozornie równo i na wprost. Zgrzyty, drgania na pedale albo ściąganie w bok warto sprawdzić przed umówieniem terminu. Upewnij się też, że hamulec ręczny trzyma na pochyłości.

Z usterkami zawieszenia i układu kierowniczego równie łatwo żyć, nie zauważając ich. Stuki na nierównościach, kierownica, która nie wraca sama do środka, albo auto, które ściąga z toru jazdy, wskazują na zużyte części: sworznie, końcówki drążków kierowniczych, tuleje, łożyska kół czy amortyzatory. Człowiek przyzwyczaja się do tego powoli i w końcu przestaje to zauważać. Sprawdzenie amortyzatorów i luzów w układzie kierowniczym to dla warsztatu szybka robota, a zużyte zawieszenie to częsta przyczyna oblanego przeglądu.

Plama pod autem to wskazówka, nie wyrok. Olej silnikowy, płyn chłodniczy, płyn hamulcowy i olej wspomagania mają różne kolory, a czynny wyciek płynu hamulcowego to usterka bezpieczeństwa dyskwalifikująca od razu. Zapamiętaj, gdzie ląduje kropla i czy poziom płynu spadł. Umycie komory silnika zakrywa ślady, ale nie usuwa przyczyny – zajmij się więc samym wyciekiem.

Kontrolki i błąd, przez który oblewa sprawne auto

To punkt, który pomija większość list kontrolnych. Świecąca się kontrolka silnika (check engine), kontrolka ABS lub poduszki powietrznej oznacza na wielu współczesnych badaniach oblanie od ręki, bo diagnosta odczytuje komputer auta bezpośrednio, a nie polega na desce rozdzielczej. Odruchowa reakcja – skasować błędy, żeby kontrolka zgasła – to dokładnie ten ruch, który obraca się przeciwko tobie.

Kiedy kasujesz błędy albo odłączasz akumulator, autotesty samochodu (tak zwane monitory gotowości, readiness) wracają do statusu „nie gotowy”. Kontrolka wprawdzie potem gaśnie, ale system kontrolny widzi, że te testy się nie wykonały. Ze statusem „nie gotowy” badania emisji często nie da się prawidłowo dokończyć, a to blokuje cię tak samo jak świecąca kontrolka. Testy kończą się dopiero wtedy, gdy auto przejedzie pełny cykl jazdy, a liczą się przede wszystkim warunki, a nie sam przebieg: zimny rozruch, trochę jazdy po mieście i odcinek równej jazdy po trasie – każde z nich się do tego dokłada. Zwykle zajmuje to kilka dni normalnego użytkowania, a nie jeden długi przejazd. Jeśli więc kontrolka się świeci, usuń rzeczywistą przyczynę, a potem przez tydzień jeźdź autem normalnie, zanim pojedziesz na badanie. Diagnostyka dwa tygodnie wcześniej pokaże ci, co naprawdę jest nie tak; skasowanie błędów w przeddzień jedynie ukrywa ślady, których szuka diagnosta.

Widoczność, spaliny i drobiazgi, o których się zapomina

Uszkodzenie szyby czołowej w polu widzenia kierowcy skutkuje oblaniem nawet wtedy, gdy jest małe, bo bardziej niż rozmiar liczy się miejsce. Odprysk dokładnie przed kierownicą jest gorszy niż większy nisko w rogu. Wycieraczki muszą czyścić szybę bez smug, a spryskiwacze muszą działać. Parowanie od środka też obniża widoczność; jeśli twoje auto mocno paruje, nasz poradnik o tym, jak pozbyć się zaparowanych szyb wewnątrz samochodu, omawia przyczyny i rozwiązania.

Teraz układ wydechowy. Wsłuchaj się w syczenie lub dodatkowe hałasy i zwróć uwagę na nietypowy dym z wydechu. Niebieski, czarny lub gęsty biały wskazują na problem ze spalaniem, turbosprężarką albo filtrem, który wychwyci badanie emisji spalin. Krótka, dynamiczna jazda nie rozwiąże problemu w aucie, które dymi lub bez przerwy regeneruje filtr cząstek stałych.

Potem drobiazgi, które łatwo pominąć: pusty zbiorniczek spryskiwaczy i zużyte pióra wycieraczek. Przy okazji sprawdź klakson, pasy bezpieczeństwa i lusterka. Łatwym do przeoczenia punktem bezpieczeństwa jest podłoga po stronie kierowcy. Luźny lub źle dopasowany dywanik, który zsuwa się do przodu, może blokować pedały – to realne zagrożenie i coś, co diagnosta może odnotować. Dobrze dopasowany dywanik, który trzyma się na miejscu, ogranicza to ryzyko. Dywaniki samochodowe z materiału EVA leżą pewnie w podłodze i zmniejszają ryzyko, że dywanik zsunie się do przodu w okolice pedałów. To też dobry moment, żeby sprawdzić, czy masz komplet obowiązkowego wyposażenia; tutaj znajdziesz wyposażenie bezpieczeństwa wymagane podczas jazdy po UE.

Co się dzieje, gdy auto nie przejdzie przeglądu

Mechanik serwisuje samochód z otwartą maską w warsztacie.

Oblanie to nie koniec świata. Wynik badania dzieli usterki na kategorie: brak usterek, usterki drobne, które są odnotowywane i które warto usunąć na bieżąco, oraz usterki istotne lub stwarzające zagrożenie, które oznaczają wynik negatywny. Usterka stwarzająca zagrożenie oznacza, że autem nie powinno się jeździć, dopóki nie zostanie naprawione; przy usterkach drobnych zwykle nie trzeba wracać na ponowne badanie. Jeśli oblejesz, masz zwykle 14 dni na ponowne badanie na tej samej stacji – wtedy diagnosta sprawdza tylko zakwestionowane elementy, często za obniżoną opłatą. Zachowaj protokół, napraw dokładnie to, co jest na liście, i podstaw auto ponownie. Właśnie dlatego warto zacząć wcześnie: usterka znaleziona w twoim własnym tempie to naprawa, a ta sama usterka wykryta w dniu badania to stracony przejazd.

Najczęstsze pytania

Co jest sprawdzane na przeglądzie technicznym?

Najważniejsze obszary to hamulce, opony, światła, układ kierowniczy i zawieszenie, wycieki płynów, szyba czołowa i widoczność, pasy bezpieczeństwa, układ wydechowy i emisja spalin oraz kontrolki na desce rozdzielczej. Diagnosta sprawdza, czy auto spełnia podstawowe normy bezpieczeństwa i ochrony środowiska, a nie czy jest w idealnym stanie.

Co może sprawić, że auto nie przejdzie przeglądu technicznego?

Najczęstsze przyczyny to przepalona żarówka, zużyte lub uszkodzone opony, nierównomierne działanie hamulców, świecąca się kontrolka, zużycie zawieszenia i wycieki płynów. Przez drobne, tanie usterki oblewa więcej aut niż przez poważne awarie mechaniczne.

Czy świecąca się kontrolka silnika może oblać przegląd?

Tak. W nowszych autach diagnosta odczytuje komputer pokładowy, więc świecąca się kontrolka silnika, ABS lub poduszki powietrznej zwykle oznacza oblanie. Skasowanie błędu tuż przed badaniem nic nie da, bo resetuje to monitory gotowości, a system widzi, że się nie wykonały.

Czy uszkodzone opony mogą oblać przegląd?

Tak. Bieżnik poniżej 1,6 mm, pęknięcia, wybrzuszenia lub uszkodzenia boku to wszystko powody do oblania, a różne opony na tej samej osi również mogą nim być. Sprawdź wszystkie cztery, także tylne.

Ile trwa przegląd techniczny?

Samo badanie zwykle idzie dość szybko, często poniżej godziny, ale to wcześniejsze przygotowanie oszczędza ci drugiej wizyty. Zrób własny przegląd auta przed badaniem technicznym mniej więcej tydzień wcześniej, żeby zostało trochę czasu na naprawę tego, co znajdziesz.

Jak często auto musi przechodzić przegląd techniczny?

W Polsce nowy samochód osobowy przechodzi pierwsze badanie techniczne po 3 latach od pierwszej rejestracji, kolejne po 2 latach, a następnie co roku. W innych krajach UE obowiązują inne odstępy – wiążące są przepisy kraju, w którym auto jest zarejestrowane.